• Wpisów:18
  • Średnio co: 93 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:46
  • Licznik odwiedzin:1 619 / 1776 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Ale akcja! Wcześniej pisałam o takim filmiku, w którym musiałam walnąć w pysk takiego gostka... No teraz ten filmik jest na fb i no trochę ta cała sytuacja przez niego spowodowana mnie bawi, a szczególnie zachowanie innych znajomych którzy to widzieli... Tylko przez chwilę mieli taką fazę na to ale potem to ucichło Ciesz mnie też to że wie o tym tylko osoby ze szkoło a reszta znajomych... to hmm.. nie ma o tym pojęcia ale nawet gdyby wiedzieli to jakoś niezbyt mnie to interesuje..... Nie interele kici kici
 

 
Corocznie w Warszawie jest organizowany konkurs "Włochowska szuflada" . I postanowiłam że do niego się zgłoszę. Wystarczy że napiszę coś fajnego np. jakieś opowiadanie czy wiersz. Nie wiem czy zajmę jakieś miejsce ale zawsze warto spróbować. Jak wygram i zajmę te 3 miejsce( albo i wyższe) to znaczy że mam szanse na zostanie pisarką. Każda praca zostanie umieszczona w książce. Gdyby tam moje bazgroły się znalazły byłbym mega szczęśliwa!!
  • awatar Gość: Ej jesteś z Włoch?
  • awatar ♥invincible♥: @gość: hmm u mnie okej, nic ciekawego się nie dzieje ;P
  • awatar Gość: Co u cb?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 

To moje motto i tego trzeba się trzymać!
  • awatar ▲ my-diary-my-life ₪ ø ||| ·o: dobre słowa :) mieć wyjebane na tych "przyjaciół" którzy się od nas odwracają . lepiej cieszyć się, że jednak tacy prawdziwi są zapraszam do mnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Rok 2013 trwa już prawie miesiąc a ja dopiero teraz uświadomiłam sobie jakie cele i jakie postanowienia mam na ten oto rok.
Cele
1) Dostać się do dobrego LO w Warszawie, na profil informatyczno-matematyczny.
2) Mieć dobrze zdany egzamin gimnazjalny
3) w LO znaleźć paczkę przyjaciół
Postanowienia:
*1 Zmienię swój wygląd i charakter
*2 No wakacje przekuć pępek
*3 Olać frajerów i uważać na przyszłych
*4 Zrobić sobie 2 dodatkowe dziurki w uszach.
*5 Napisać książkę! ( muszę zdążyć do 26 marca)
Nie wiem co by można tu dodać. Oto są moje spóźnione cele i postanowienia noworoczne a Wy jakie macie?
 

 
Najgorsza jest ta bezsilność.
Nikt mnie nie rozumie, mimo że próbowałam im to wytłumaczyć, oni ciągle nie rozumieją. Nikt nie wie co czuję, dlaczego tak się zachowuję. Każdy wie swoje i przekonywanie że jest inaczej, nie ma sensu, żadnego. Od paru dni, tygodni czuję tę bezsilność, ból, czuję to co ciężko określić słowami. Smutek, beznadzieja, chęć zmiany? To nie to. Te słowa... one tego nie ujmują. Muszę się uspokoić, wyciszyć. Ale jak? Zamykam oczy, leżę w zlanym w mroku pokoju, robię trzy głębokie wdechy. Serce zwalnia rytm, nerwy uspokajają ale to czucie które mi towarzyszy w dzień,w nocy, ono nie znika. Jest ze mną jak kawałek mnie, nieodłączna część. Coś innego. Wkładam słuchawki w uszy, włączam głośną muzykę, leżę. Wraz ze słowami piosenki przenoszę się w inny świat, znika teraźniejszość. Ale ona ciągle ze mną jest. Odejdź, zniknij. Zostaw mnie. Siostry wrogo nastawione. Dwulicowe fałszywe znajome. Potrzebuję go, potrzebuję ich. Potrzebuję tych, którzy mnie zrozumieją ale ich nie ma.
 

 
  • awatar Gość: @Veralie.♥: my tu przekleństw nie chcemy więc grzecznie się pożegnaj i spadaj!
  • awatar vera.: da się: KURWA MAĆ. /wpadnij jesli chcesz♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Siemka
Dzisiaj nie mam humoru, mimo że na dworze piękna pogoda...
Dzisiaj znowu siedzę w domu i się nudzę, czuję się osamotniona. Muszę gdzieś wyjść bo oszaleję! Wczoraj mi odwaliło i gadałam jak natrętna, porażka. A co u was?
 

 
W ostatnim czasie sporo dowiedziałam się o sobie i o tym jaka jestem gdy ktoś mnie wkurzy,lub czego chcę. To są właśnie ujemne cechy mojego charakteru. A pozytywne, zalety? Cóż, moim zdaniem jest ich mniej od wad, one przeważają. To od jutra, by zmienić się, trzeba zacząć metamorfozę charakteru, no może też wprowadzę parę zmian do wyglądu ale to się zobaczy.
Pierwszą z cech którą muszę koniecznie zlikwidować to: za wysoka własna samoocena. Mam takie dziwne coś że lubię jak ktoś mnie chwali choć te niezbyt dobre opinie też przyjmuje, bo same chwały nie wystarczą. Drugą wręcz wadą której w sobie nie cierpię to upierdliwość, jestem strasznie uparta a przy tym męcząca.
To plan na przyszłość, zmiana siebie! <3
 

 
Wszystko ostatnio mnie wkurza...Porażka... A dzisiaj jeszcze przychodzą "goście" do siostry a jakoś dość często są i mam ich dość a jeszcze jutro mam dwa sprawdziany i nie będzie się jak uczyć ale nie o tym....
Na religii przyjebało się do mnie parę dziewczyn z klasy i zaczęły gadać na mój temat różne rzeczy a tak szczegółowo przyczepiły się jednej sprawy w której chłopakowi pomogłam w nakręceniu takiego klipu, no hm.. sama w nim wystąpiłam a jedyne co musiałam robić to uderzyć go w twarz,fajne zadanie nie? To wykonałam to co chciał choć było to dla mnie chore ale nie ja tu byłam bita.
Więc.... dziewczyny gadały że wkładałam mu palce do dupy, że oko wydłubałam, ze mam załatwić im role w klipie itp. Nabijały się po całości, śmiały a o to bolało do końca lekcji lekcji wytrzymałam ale jak zadzwonił dzwonek z sali wyleciałam pierwsza, I poleciały łzy..... Potem przywaliły się do mojej siostry co stanęła w mojej obranie, potem musiałam w niej bo jej się przypierdoliły Pojebane ale co poradzisz jednak takie downy na świecie muszą być.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
I co? Poległam! Cały ten mój piękny plan na chłopaka spalił na panewce. Zaprosiłam gostka, wkleiłam ładną fotkę, napisałam a tu " DOBRA WYPIERDALAJ" No takiej odpowiedzi się nie spodziewałam ale przez jednego frajera nie będę się dołować, no bez przesady. Ale walczę dalej, kiedyś kogoś poznam i to będzie ten jedyny! > A co u was????
  • awatar .Fancik.♥: i dobre podejście masz :D nie ten to następny :)
  • awatar Gość: fajny blog. :) zapraszam :)
  • awatar life , bitch :*: fajny sposób na prowadzenie bloga, nudyyyyy wielkie -,-
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Życie nastolatek nie jest proste a w momentach szare bure wręcz czarne ale niekiedy kolorowe, wtedy gdzie wszystko widziane jest przez różowe okulary. Moje życie to pasmo szalonych chwil, których nie zapomnę do końca życia. Przeszłość minęła a z nią tamte problemy. Jest teraźniejszość a w niej problemy które mnie dręczą,którym muszę stawić czoła Jestem nastolatką która miała przyjaciółki, z którymi przyjaźń nie wytrzymała próby czasu. Jestem nastolatką która teraz ma parę znajomych, gdzie jedna przyjaciółka się oddala bo inna klasa a z nią znajomi, co z tego że jedna szkoła? Jestem nastolatką co często siedzi w domu, mało gdzie wychodzi. Nastolatką której mało kto rozumie. Jestem nastolatką która musi się zmienić, która musi wytrzymać ten ostatni rok w gimnazjum. Jestem nastolatką co często płacze z powodu braku koleżanek takiej paczki znajomych. Ale wytrzymam. Muszę!
  • awatar wszystko moze sie zdarzyc: Mam tak samo.Tylko kilka znajomych.Z przyjaciółką się pokłóciłam i teraz ze sobą nie gadamy.Jakoś trzeba to przetrwać
  • awatar Vinely.: Też mam takie problemy, więc nie jesteś sama. *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To jak u was?
U mnie do bani i czysta porażka!
Znajome mnie wkurwiły tak że do końca dnia będę mieć zjebany humor...>
No ale pociesze się rezultatami.
1 i 2 punkty są zaliczone ale chodzi mi o sposób I czyli o neta.
Zaprosiłam takiego K,ładny i wydaje się fajny, i zaakceptował! Czyli pozostaje mi jedynie napisanie i czekanie z niecierpliwością na to jak dalej to wszystko będzie wyglądać....
I taka jeszcze nowina, chyba zakończę pisanie...
A i że w wakacje założyłam się z siostrą cioteczną o to że schudnę to zaczynam akcję : "Odchudzanko"!!!!!!>
 

 
To zaczynamy. Od dziś zaczynam operacje "Znaleźć chłopaka" to prosta sprawa,no bynajmniej tak mi się wydaje. A więc tak. Jak dobrze mi wiadomo wiele osób poznaje drugie połówki przez neta. Czyli moim pierwszym punktem na liście do odnalezienie tej oto osoby jest:
1. Wstawić ładne fotki na fb i zaprosić jakiego przystojniaka
A jak się zaprosi, on zaakceptuje, to krok następny:
2. Zacząć pisać i to tak by go nie wystraszyć ale zachęcić do dalszego poznania.
To jak zaliczymy te dwa punkty, to ostatnim i zarazem najważniejszym punktem jest:
3. Spotkać się i wypaść jak najlepiej.
To jest jedna z opcji na operacje "Znaleźć chłopaka" Drugą możliwością jest wyjście na dwór. Czyli:
1 spotkać się z koleżankami i gdzieś wyjść( najlepiej tam gdzie jest sporo chłopaków a najlepiej skatów)
2 Dobrze się bawić, szaleć.
3. podejść i zagadać( albo wpaść. Byle wyglądało to na przypadek)
Życzcie mi szczęścia by operacja się powiodła bo inaczej będę strasznie załamana. Ale jak wszystko pójdzie wedle planu i znajdę te drugą pasującą do mnie osobę to stanę się najszczęśliwszą nastolatką na świecie!!! Życzcie mi powodzenia. Rozpoczynam operacje "Znaleźć chłopaka!"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Nie mogłam odwrócić wzroku, choć naprawdę bardzo chciałam. Z jednej strony pragnęłam by cały czas tak na mnie patrzył, z tą ziejącą miłością i pragnieniem. Jego spojrzenie które było wbite w moje oczy teraz przesuwało się niżej, powoli. Na szyję, dekolt, piersi, brzuch, biodra, uda. Z każda chwilą jego oczy stawały się ciemniejsze. Włoskie na karku i rękach stanęły dęba. Chciałam by przestał tak na mnie patrzeć. Teraz widziałam jedynie jego czarne oczy w których, w kącikach pojawiły się jasne błyski. Wszystko inne zniknęło. Czas jakby zwolnił w momencie gdy zrobił jeden mały krok w moją stronę,nachylił i złożył delikatny pocałunek na w zagłębieniu szyi i ramienia. Taka mała krótka pieszczota wywołała we mnie tyle emocji że odebrało mi możność myślenia. Odchyliłam głowę do tyłu, z nadzieją że ponowi pocałunek ale on odsunął się, przymknął na chwilę oczy, zrobił głęboki wdech.
- Wracamy? - zapytał normalnym obojętnym tonem.
Nie spodziewałam się takiego pytania.
- Yyy.. No tak, wracajmy - odparłam lekko zmieszana.
Nie powiedział nic więcej. Złapał mnie za rękę, wygiął usta w tym swoim uśmiechu. Był środek nocy. Nie wiedziałam dokąd idę. Wszystko zalał mrok, czerń. Zrobiło się zimno. Wiał zimny wiatr który szczypał mnie w odkryte ramiona. Zadrżałam. Zauważył to. Mocniej ścisnął moją dłoń, zatrzymał się i nic nie mówiąc zdjął swoją skurzaną kurtkę.
- Nie. Będzie tobie zimno. Nie wygłupiaj się i załóż ją z powrotem. - zaprotestowałam kręcąc głową. Nie odpowiedział. Nie zważając na moje protesty założył kurtkę mi na ramiona, delikatnie muskając palcami skórę. Od razu poczułam zapach kurtki, jego zapach i ciepło które oblało mnie jak fala.
- Lepiej?
- Hmm... Tak - odpowiedziałam schylając głowę czując jak moje policzki robią się purpurowe. Nie zauważył ich, była noc.
- Chodźmy. Jeszcze trochę.
Objął mnie w talii i przycisnął do siebie, nie za mocno, idealnie. Nasze ciała pasowały do siebie jak dwa kawałki zbitego serca, ponownie połączone w całość. My byliśmy ta całością.
Znowu nastała chwili ciszy, przyjemnej ciszy. Zagrzebaliśmy się ws swoich myślach. Nie potrzebowaliśmy słów. Wiedzieliśmy co drugie czuje i myśli. Ta magiczna chwila mogłaby trwać wiecznie. My oboje, nasze ciała, tak blisko siebie. Straciłam poczucie czasu,miejsca. Teraz dla mnie byliśmy całością, wśród pustkowia oblanego mrokiem, pustkowia w którym nie było czas, pustkowia w którym mogliśmy przebywać tylko my, razem. Nie wiem kiedy i jak długo trwała nasza milcząca podróż ale w jednej spodziewanej chwili odsunął się a mnie zalał chłód.
- To tu, jesteśmy na miejscu. - oznajmił.
Po chwili usłyszałam trzask otwieranych drzwi samochodu.
Stałam tam nie wiedząc w którą stronę mam iść. Złapał mnie w talii i poprowadził do samochodu.
- Wejdź.
Tak zrobiłam. W ciągu sekundy znalazłam się w ciepłym aucie a on obok mnie. Było tu jaśniej niż na dworze więc teraz widziałam całą jego twarz.
Siedział obok mnie, trzymając rękę na udzie, delikatnie ściskając. Przed sobą miałam silnego,. zręcznego, przystojnego i groźnego chłopaka, chłopaka którego kochałam, chłopaka który śnił mi się co noc.
Przez szyby do środka wpadała jasna poświata gwiazd. Jego twarz byłą ciągle blada a usta różowe, pełne. Wygiął je w dziwnym grymasie kpiny i rozbawienia. Przychylił głowę na bok, wyciągnął rękę w moją stronę, i jednym ruchem podniósł moją głowę, tak że nasze oczy znalazły się na jednej linii. Nachylił się. Nasze twarze dzieliły milimetry.
-----------
I jak się podoba???
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Byliśmy tylko my. Otoczeni przez noc. Wśród czerni, ciszy i spokoju. Tylko my, nikt więcej. Tylko my, we dwoje, na samym środku pustkowia. Czarne niebo błyszczało od srebrnych gwiazd, nad którymi górował wielki okrągły księżyc, król nocnego nieba. Czułam bijące od niego ciepło i pewność siebie którą emanował. Nie odzywaliśmy się do siebie. Trzymaliśmy się za ręce, zapatrzeni w mrok przed nami. Chciałam by odezwał się pierwszy, powiedział coś. By przerwał tę ciszę. Mocniej ścisnęłam jego dłoń i oparłam głowę na jego ramieniu. Nie poruszył się, jedynie zrobił głęboki wdech i ciągle patrzył na gwiazdy nad nami. Byłam ciekawa co w nich widział, o czym myślał i co chciał zrobić.
- Seth? - wyszeptałam patrząc na jego profil.
- Noro?
Spojrzał na mnie. Uśmiechnął delikatnie.
Jego ciemne oczy, były teraz czarne. Był blady. Odsunęłam się od niego i zrobiłam krok w tył. Stał przede mną ubrany w czarną skórzaną kurtkę która idealnie wyeksponowała jego mięśnie. Czułam się mała, krucha i bezbronna. Wyciągną rękę w moją stronę i dotknął policzka. Delikatnie. Po plecach przeleciał dreszcz a serce zabiło mocniej. Przymknęłam oczy i zrobiłam głęboki wdech. Przesunął dłoń niżej, na szyję, kark. Kolana miałam jak z waty. Zrobił krok do przodu tak że nasze ciała dzieliły centymetry. Drugą rękę położył na tali, zsunął niżej, na biodro. Otworzyłam oczy. I w tym samym momencie jego usta dotknęły moich. Dotyk jego warg pozbawił mnie zdolności myślenia, sprawił że potrafiłam myśleć jedynie o nim. Złapałam go za bluzkę i przycisnęłam bliżej siebie. Oblała mnie fala gorąca. Jego dłonie błądziły po całym moim ciele, były wszędzie. Pocałunek pogłębił się. Odsunął się pierwszy. Od razu zatęskniłam za jego ciepłymi, miękkim ustami, za jego bliskością. Nie patrzył na mnie, tylko na swoje buty jakby stały się nagle bardzo interesujące.
- Seth? - spytałam drżącym głosem.
Podniósł głowę i spojrzał na mnie tak że zaparło mi dech w piersiach. W jego oczach toczyła się prawdziwa burza uczuć, których nie potrafiłam nawet nazwać.
- Wszystko w porządku. - odparł i wzruszył ramionami.
Kłamał. Wiedziałam to.
- Powiedz prawdę.
- Zrozum. Ja.... ja ciebie....- zamilkł. Odwrócił wzrok. Spojrzał na gwiazdy, zrobił głęboki wdech. Czekałam na to co powie dalej. Czułam niepewność. - Ja ciebie kocham - dokończył z naciskiem na ostatnie słowo. Stanęłam jak wryta. Nie dowierzałam w to co przed chwilą usłyszałam. Zrobiłam krok w jego stronę, złapałam go za rękę i przycisnęłam do miejsca w którym szaleńczo biło moje serce. Nie odezwałam się, milczałam. Patrzyłam w jego ciemne oczy które przyciągały jak magnes.
----------------------------------
To tak na początek, może się spodoba. Skomentujcie poczytajcie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Wiecie co jest moim marzeniem? By zostać pisarką, aby zobaczyć swoje zdjęcie na końcu książki z krótką biografią na mój temat, że moja książka znalazła się w Empiku,którą czytać będą tysiące.
Ale nie wiem czy mam szansę.... Dlatego bym chciała napisać tu coś byście ocenili. Jak pojawią się komy, pozytywne, to może takich moich bazgrołów będzie więcej.... Ale jak na razie to mam wielką ochotę by iść na łyżwy ale z kim skoro mojej przyjaciółce się nie chce a koleżanka..zresztą szkoda o niej gadać.... To muszę chyba czekać do ferii bo wtedy spotykam się z Kaśką z która nie widziałam się okrągły rok...
  • awatar wszystko moze sie zdarzyc: czekam na opowiadanie.Z chęcią przeczytam.Życzę powodzenia w napisaniu książki którą każdy będzie chciał czytać:)
  • awatar littleraspberrysmile.♥: Wrzucaj opowiadania, z chęcią przeczytam ;3 + zapraszam do mnie.
  • awatar Gość: No to czekam z niecierpliwością na jakieś opowiadanie czy tym podobne :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Potrzebuję chłopaka! Głupie to ale tak jest. Potrzebuję.
No miałam tam paru a ostatniego rzuciłam bo to totalna pała i ciota! No bez kitu. Jak pisał mi czy marzę o tym by przeżyć z nim swój pierwszy raz albo czemu go nie podrywam, nie wkładam rąk pod jego bluzkę i nie całuję po szyi? To sorki, każda by miała dość. A on jeszcze nie pójdzie na łyżwy bo sobie coś zrobi, nie potańczy nie powygłupia. W skrócie? Zerwałam z nim bo to żałosny człowiek który myśli tylko o jednym a w dodatku gorszy od drzewa co chodzi o sztywność. A więc tak: Moja sis ma chłopaka i znajome itp. Jak są u mnie w domu to się całują dotykają przytulają a ja wtedy czuję się tak dziwnie samotna. A w dodatku jeszcze przyjaciółki się odkręcają więc potrzebuję osoby by gdzieś wyjść pobyć przytulić, by poczuć że nie jestem sama.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Założyłam ten blog z myślą by pisać na nim co siedzi mi w głowie, co dzieje się w moim życiu, by podzielić się z wami z tym o czym nikt inny nie wie. Mam nadzieję że pojawią się wejścia, komentarze, lajki i obserwacje!
A teraz o mnie:
Nazywam się Iza i mam 16 lat. Jestem zwariowaną i pełną pomysłów nastolatka z wawy.